1.Co sprawiło, że zdecydowałam się skupić karierę właśnie na platformie Linkedin?
Już w 2007 roku, czyli jakieś 4 lata po powstaniu Linkedina, studiowałam na SGH i wtedy dowiedziałam się, że tzw.białe kołnierzyki, czyli ludzie, którzy rozwijali swoją karierę w ramach pracy, nazwijmy to umysłowej, w korporacjach są na Linkedinie, a inni są na Golden Line. No a ponieważ ja właśnie wtedy pracowałam w jednej z korporacji i planowałam długo, właściwie chyba do końca życia pracować w korporacjach, no to założyłam konto (…)standardowo zaglądałam tam, czytając odpowiedzi, czytając wiadomości od rekruterów, przeglądając Linkedina (…).
Media społecznościowe się rozwijały i moje podejście do Linkedina również. Zaczął on być coraz bardziej otwarty, mniej zdystansowany, ludzie zaczęli publikować więcej, bardziej takich osobistych i angażujących treści. No i w momencie, kiedy stałam się przedsiębiorczynią w 2016 roku, postanowiłam zacząć działać na Linkedinie i stwierdziłam, że zupełnie lepszym pomysłem niż dzwonienie do klientów, cold mailing, cold calling będzie publikowanie na Linkedinie i tam poznawanie moich potencjalnych klientów i tak oto to się zaczęło.
2.Jakie zmiany na Linkedinie obserwowała Pani na przestrzeni ostatnich lat? Które miały największy wpływ na sposób budowania marki osobistej?
Myślę, że szczególnie na Linkedinie to widać, że komunikacja stała się bardziej personalna, mniej oficjalna, skupiona nie tylko wokół biznesu, ale też wokół wartości, wokół prywatnego życia, zamiłowań, pasji, dużo społecznych tematów, z pomaganiem, z budowaniem społeczeństwa obywatelskiego. O wiele więcej tematów politycznych niż wcześniej, ale widzę, że tematy religijne są równie rzadko poruszane jak polityczne wcześniej, choć jeżeli chodzi o religijne, no to z okazji świąt, największych świąt chrześcijańskich, a czasem też żydowskich, widać, że pojawiają się życzenia, a święta narodowe stały się standardem i nawiązywaniem do tego, co jest ważne, istotne dla nas jako społeczeństwa i to widzę zarówno na Linkedinie, tym polskim jak i zagranicznym.
3.Czy są jakieś powszechne błędy, które ludzie popełniają podczas budowania swojej marki na Linkedin? Jak ich uniknąć?
Myślę, że najbardziej popularne powszechne błędy to jest niezrozumienie specyfiki tego portalu.
Ludzie tam publikują tak jak na innych mediach społecznościowych, a ten portal znacząco się różni. Druga rzecz to jest publikowanie bez strategii tego, jak chcemy być zapamiętywani, kim my chcemy na tym Linkedinie tak naprawdę być, więc to jest kolejna rzecz, która uważam, że jest błędem.
Jak tego uniknąć? Przede wszystkim wiedzieć, po co jest się tam, dla kogo i jakie wrażenie chcemy zostawić w naszym odbiorcy.
Ja bym wróciła tutaj do definicji, którą stworzyłam, jeżeli chodzi o markę osobistą, bo ja lubię mówić, że masz silną markę osobistą, kiedy wchodzisz do pokoju, gdzie są ludzie, którym służy twoja marka i nie trzeba cię przedstawiać. Więcej oni nie tylko wiedzą, kim jesteś, ale w czym możesz im pomóc i mają dowody na to, że robisz to skutecznie. Komunikacja, która pokazuje, kim jesteśmy, koresponduje bezpośrednio do osób, którym służy nasza marka osobista.
Dawanie wartości, pokazanie, w czym możemy pomóc i dawanie dowodów, że robimy to dobrze, to jest sposób na uniknięcie tych wszystkich błędów.
4.W erze, gdzie content jest królem, co pani zdaniem wyróżnia treści, które skutecznie budują markę osobistą na Linkedinie?
Myślę, że przy zalewie treści, które tutaj teraz są, przy tym, co się dzieje, jak dużo jest narzędzi do tworzenia treści, to nadal treści będą tym, co jest ważne, bo w świecie cyfrowym nie jesteśmy tym, co wiemy, ale tym, co publikujemy i w ten sposób zostajemy zapamiętywani, skojarzeni.
Natomiast te treści coraz bardziej kluczowe od regularności, pór publikowania, ilości, stanie się jakość, bo to ona będzie decydowała o tym, czy zakotwiczymy czyjąś uwagę, czy zostaniemy zapamiętani.
5.Z jakimi wyzwaniami najczęściej spotykają się liderzy, którzy chcą budować markę osobistą w przestrzeni online? Jakie ma pani dla nich rady?
Największym wyzwaniem dla liderów, ludzi, którzy chcą zrobić coś wartościowego, to jest to, że często wiedzą, że to jest ważne, ale nie mają na to czasu albo inne pilne sprawy odraczają temat wzięcia się za to.
No i sytuacja jest taka jak z wszystkimi innymi ważnymi sprawami, czyli ważnymi, ale nie pilnymi, że wiemy, że coś jest dobre, wiemy, że warto, ale inna bieżączka wypiera to, co po prostu powinno zostać znacznie szybciej zrobione. No i z tego powodu często tak to się dzieje, że to nie jest robione. No i moja rada jest taka, żeby znaleźć kogoś, kto będzie nas wspierał albo znaleźć kogoś, z kim będziemy szli tą drogę, to znaczy kogoś, dla kogo to jest też równie ważne i żebyśmy się dopingowali, czyli mieć takiego sparing partnera, który krok za krokiem idzie z nami tą drogą.
Chciałabym to porównać do przygotowywania się do maratonu czy półmaratonu. Ja ostatnio się szykując miałam partnera i za każdym razem, kiedy byliśmy na treningu wysyłaliśmy sobie zdjęcie, żeby wspierać się w tych regularnych treningach i w ten sposób motywowaliśmy się i utrzymywaliśmy się na tej drodze.
7.Jak ocenia Pani znaczenie networkingu na LinkedIn w porównaniu do tradycyjnych form budowania relacji zawodowej?
Jakie są kluczowe różnice? Różnice są takie, że zdecydowanie trudniej kogoś zapamiętać w przestrzeni online albo wymaga to więcej spotkań, więcej treści, więcej publikowania niż takie osobiste spotkanie w przestrzeni czy na konferencji biznesowej czy w jakimś miejscu, więc to jest trudniejsze. Natomiast ja bym nie porównywała tradycyjnych form budowania relacji zawodowych i networkingu do LinkedIna, ale raczej traktowała go jako uzupełnienie, to znaczy zarówno na LinkedInie możemy poznawać ludzi jak i na LinkedInie możemy kontynuować relacje, więc takich dobrych rad, o których mogłabym powiedzieć, to na przykład korzystanie z aplikacji i skanowanie kodu QR i zapraszanie do kontaktu ludzi, których poznajemy offline. Dodatkowo jeżeli my występujemy, to na końcu naszej prezentacji wrzucanie kodu QR do naszego profilu na LinkedInie po to, żeby ludzie nas mogli zaprosić do kontaktu. No i bycie aktywne, odpowiadanie do ludzi, to jest coś, co będzie budowało nasz kapitał networkingowy.
8.Dlaczego pani zdaniem LinkedIn wygrywa w porównaniu z innymi platformami typu TikTok, Instagram, Facebook? Czy warto, aby liderzy i profesjonaliści dzielili się wiedzą również na tych platformach?
Ja nie wiem, czy LinkedIn wygrywa. Myślę, że ja bardziej patrzę, jaką funkcję i dla kogo mogą pełnić poszczególne medii społecznościowe.
Jak dla mnie LinkedIn jest idealnym miejscem do dotarcia do decydentów, natomiast Instagram jest doskonałym miejscem do dotarcia do influencerów decyzyjnych, czyli kogoś, kto niekoniecznie podjmuje decyzję w kontekście zakupu produktu czy usługi, ale osoby, która ma wpływ na to. Czyli mówiąc prosto, ja na LinkedInie buduję swoją widoczność i reputację, autorytet, pokazuję produkty, usługi, natomiast na Instagramie są ludzie młodzi, którzy prawdopodobnie np. zapytani przez taką panią prezes czy pana prezesa o to poleć mi kogoś od tematu marki osobistej, CEO brandingu, to ta osoba będzie mnie sprawdzała też na Instagramie i tam będę dla niej bardziej wiarygodna.
Więc ja raczej bym zastanowiła się, co chcę zrobić, dla kogo, a później jak i gdzie. Więc absolutnie nie uważam, że jedna platforma jest lepsza od drugiej. Pytanie raczej jest lepsza do czego.
9.Co zainspirowało panią do napisania swojej najnowszej książki? Jakie główne przesłanie chciała pani przekazać swoim czytelnikom?
Moja ostatnia książka LinkedIn w praktyce jest o tym, żeby działać, o tym, żeby próbować, testować. Trudno jest napisać książkę o social media, która będzie aktualna zawsze, natomiast są pewne rzeczy, które się nie zmieniają i nauczenie się działania na tej platformie, nauczenie się rozumienia tej platformy, to nie jest tak, że to pozwoli raz na zawsze rozwiązać ten problem.
To raczej jest tak, że jeżeli ja teraz zacznę działać i teraz zacznę coś robić w tym kierunku i ja teraz zacznę się tego uczyć, to jak będą pojawiały się kolejne zmiany, to będzie mi o wiele łatwiej.
10.Jakie plany i projekty na przyszłość ma pani w kontekście rozwinięcia swojej działalności w obszarze LinkedIn i budowania marki osobistej?
Ja myślę, że LinkedIn jest jednym z tylko miejsc, w którym warto być.
Myślę, że jest mnóstwo rzeczy, które warto zrobić i platform, na których warto być. Dla mnie taką platformą numer dwa jest YouTube, gdzie można dzielić się szerszymi, dłuższymi formatami i większą porcją wiedzy. Mam swój podcast, który też jest i na YouTubie i na Spotify i myślę, że to jest druga rzecz.
Natomiast na LinkedIn zdecydowanie uważam, że warto, i sama będę to rozszerzać, warto zainwestować czas i energię w budowanie krótkich form tekstowych po to, żeby zwyczajnie łatwiej budować zaufanie, bo uważam, że wideo jak żaden inny format jest w stanie pokazać twarz osobę i zbudować szybko zaufanie, zaufanie takie organiczne, takie, że ja mogę komuś spojrzeć w oczy i zobaczyć od razu, czy ja tej osobie mogę zaufać czy nie, co oczywiście ma swoje plusy i minusy, mianowicie takie, że to oznacza, że pewnie będzie część osób, które stwierdzi, że może na mnie ufać albo w jakiś sposób źle się kojarzymy, bo mamy podobną gestykulację co osoba, której one prywatnie nie lubią. Natomiast w tym budowaniu zaufania, w budowaniu reputacji i też zasięgów, bo powiedzmy sobie szczerze zasięgi są ważne, bo budują naszą widoczność, wideo będzie dalej się rozwijało i to jest rzecz, którą warto zdecydowanie iść, dlatego wideo, YouTube to są kierunki, o które ja bym chciała zadbać i w których planuję dalej się rozwijać.
Dziękuję za wywiad.
